poniedziałek, 6 czerwca 2011

Na weselny stół

Weselne stoły na ogół kojarzą się z białymi dodatkami, nakryciami, serwetkami, dekoracjami.

Tym razem będzie trochę inaczej, bo jako dodatek dojdą kieszonki na sztućce. I nie będą białe, bo i stół trochę nietypowy. Z dekoracjami lnu, juty.... Myślę, że sztućcowniki z beżowo-piaskowego lnu z haftem ecru, ze staroangielską czcionką w monogramie pary młodej, będą pasowały...






Pozostaje tylko życzyć szczęścia młodej parze!!!!

23 komentarze:

Myszka pisze...

Pięknie i nietypowo. Ale przecież o to chodzi, żeby było wyjątkowo a nie tak jak ma każdy.

Dwa domy pisze...

Najważniejsze aby zachowac swój styl. Jeśli są takie możliwości. Pamiętam jak urządzałam u siebie pare lat temu pierwszą wigilę i potrzebowałam długie obrusy. Pobiegłam do miejscowego sklepu będąc pewna, że wszedzie można kupic zwykle lniane obrusy, ewentualnie z mereżką. Niestety zmuszona byłam do zakupu takich pamoodpornych obrusów i tak nie tanich. Kieszonki piekne.

Dagi Mara pisze...

I nad tym tak pracowalas pilnie w weekend! Sliczne! I podoba mi sie niesamowicie ten len. Jestem pewna,ze bedzie sie podobac!
Takie kieszonki sa naprawde oryginalne, nie wszyscy posiadaja takie gadzety. Swietny prezent!

Pozdrawiam
Dagi

JOASIA pisze...

piękne kieszonki :)

jerzy_nka pisze...

Pracowita mróweczka z Ciebie.
Efekt jest piękny

jola pisze...

Matko, jakie piękne, to moje!!!!Dziękuje, ten stól bedzie boski :)

dom artystyczny pisze...

Dziękuję Kochane.... mnie się samej podobają i tak myślę, że w końcu i dla siebie wypadałoby coś wymodzić.

Jolu ja liczę po cichu na jakieś foteczki :))

Ściskam Was mocno :))

Dag-eSz pisze...

Alizee a ile sztuk uszyłaś na to wesele? ;) ja myślę, że to chyba tylko weselne przyjęcie dla kilku osób ;) u mnie było 120 gości i nie wyobrażam sobie aby każdy miał przy talerzu takie cudo ;)))
Buziole! :)

dom artystyczny pisze...

O dżizas Dag.... a co to komu szkodzi mieć 120 sztućcowników, a tak nawiasem od ilu sztuk zaczyna się wesele, a kończy przyjęcie????

Ściskam :)

PS Uszyłam więcej niż kilka sztuk...

Dag-eSz pisze...

hehe jeśli trwa do 5.00 rano - niech bedzie wesele :P

No nic nikomu nie szkodzi, tylko kogo na to stać? :P takie cuś jest drogie, owszem gdyby restauracja zamówiła takie coś np z wyszytym napisem - nazwą restauracji - to super idea! :) ale po co komu np 120 sztucowników z inicjałami pary młodej? to chyba byłaby przesada ;)
Dobra czepiam się, tak, tak ;)
:*

with love pisze...

niesamowicie piękne

jola pisze...

Ja tam bym chciała mieć ich 120, a bedę miała tylko 50 i wiem, że będą służyły jeszcze nie raz, będą dumnie leżały na stole w Jolinkowie, bo te inicjały są dwuznaczne, ha, ha, a moi goście będą mogli cieszyć oczy pięknie nakrytym stołem i to wszystko dzięki zdolnym rączkom Alizee :)

Bree pisze...

Piekne i tyle !

craftomania pisze...

Przepiękne!!!!

B. pisze...

uwielbiam len, Twoje dziela sa przepiekne, podziwiam i zazdroszcze talentu!
Basia

Fux pisze...

Przepiękne i bardzo eleganckie!

dom artystyczny pisze...

He he... Dag.... jak ja Cię lubię za to Twoje czepialstwo :DDDDD

Dzięki kochane.... no.. mam tylko pomysł, nie zapominajcie, że to maszyna ten mój "talent" przerabia ;-)

Ściskam Was :))

monique pisze...

No ja tam Joli zazdroszczę jak nie wiem co .. a Reni dzieła uwielbiam i już :))))

ela pisze...

Tak przystrojony weselny stół- rewelacja...

ula pisze...

szczęściarze Ci, co dostana takie cudności, sa surowe a jednocześnie takie romantyczne , zresztą wszystko co robisz ma taki klimat z przeszłości, nostalgiczny, bardzo mi się podoba
pozdrawiam słonecznie

Apuni pisze...

Cóż można powiedzieć? Po prostu piękne!!!

Qra Domowa pisze...

O BOŻE MARZENIE TAKI WYSTRÓJ STOŁU WESELNEGO...CZARODZIEJKO!!!

ZMIERZCH LUNY pisze...

Naprawdę wyjątkowe..