W nowej pracowni sporo się dzieje. Dziś tylko len, surówka i kolorowa girlanda, która nowością nie jest. Jednak przyjemność fotografowania w nowym atelier jest tak duża, że chciałoby się focić, focić i focić.... wiele rzeczy i przedmiotów nabiera nowego charakteru.
 |
Lniane poduchy na krzesła, ale wiecie co.... jednak kocham nieuprasowany len, ten uprasowałam i jak dla mnie jest zbyt grzeczny, te poduchy wysiedziane będą o niebo ładniejsze. |
 |
Robienie fotek w tym miejscu to czysta przyjemność. Kamieniczne wnętrza mają to do siebie, że gdzie się co postawi, rzuci, powiesi wygląda rewelacyjnie |
 |
ekologiczne siaty na zakupy to dobra alternatywa dla wszelkich reklamówek i torbiszcz marketowych. |
 |
Podobna girlanda wisi u mojej córki w pokoju, wymodziłam wówczas dwie i zapomniałam o tej drugiej, siaty będą dostępne w sprzedaży (również lniane) |
|
|
Serdecznie Was pozdrawiam i do miłego!!!