A że ja jeszcze w swojej pracy tkwię w jesieni, no to kilka fotek całkiem jesiennych z całkiem ciepłą jesienną narzutą. Trochę zabarwiły szarość i ponurość za oknem. Rano co prawda słońce przez chwilę mignęło, ale ołowiane chmury szybko ukryły jego radosne lico.
Dziś mam w planach rozgrzewającą pomidoróweczkę, taka jaką lubię z dodatkiem cynamonu, przypraw, kleksa śmietany, makaronu. Micha już czeka :))



Ściskam i do Siego Roku!!!